da się zhakować?
Przetestuj moją aplikację za darmoCo robimy
SzukamySprawdzamy
TłumaczymyNaprawiamy
Działa z aplikacją, którą zrobiłeś w
Co robimy
Cztery kroki. Ostatni to ten, którego nikt nie dostarcza: tekst naprawy, napisany po to, żebyś wkleił go tam, gdzie zrobiłeś aplikację.
- /01
Znajdujemy wszystko, co jest w sieci
Nie tylko stronę główną. Wersję testową, która została publiczna, panel administratora, pliki wgrane przez twoich klientów — wszystko, co odpowiada pod twoim adresem.
- /02
Każde znalezisko sprawdza człowiek
Fałszywe alarmy odsiewamy, zanim je zobaczysz. To, co zostaje, jest prawdziwym problemem i dostaje ocenę wagi liczoną według tego samego standardu, którego używa audyt.
- /03
Dostajesz to w PDF
Każdy problem zwykłym językiem: co ktoś może z nim zrobić, jak bardzo jest groźny i dowód, że istnieje. To ten sam dokument, o który prosi duża firma, zanim cię zatrudni.
- /04
I tekst, który to naprawia
Przy każdym problemie jest gotowy tekst. Wklejasz go w Lovable, Base44 albo Claude, uruchamiasz i naprawa się dzieje. Nie musisz rozumieć, co się stało.
Dla kogoś, kto zrobił stronę albo aplikację w Lovable, w Base44 lub rozmawiając z Claude, kliknął „opublikuj” i nigdy się nie dowiedział, czy to było bezpieczne. Działa — to już widziałeś. Czego nie widziałeś, to co zostało przy okazji otwarte. SecureDragon to zespół bezpieczeństwa, którego nie masz: patrzy z zewnątrz, znajduje, tłumaczy zwykłym językiem i oddaje tekst, który to naprawia.
- strona, panel i baza danych w jednym teście
- Wszystko, co jest w sieci
- według tego samego standardu, co audyt (CVSS 3.1)
- Ocena wagi
- za pierwszy test, i bez karty
- 0 zł
Trzy rzeczy, które zostają otwarte prawie zawsze
To nie wada narzędzia, którego użyłeś. To że nikomu nie przychodzi do głowy poprosić o zamek, kiedy opisuje produkt.
Twoja lista klientów, otwarta
Imię, e-mail i telefon każdego, kto się zarejestrował, do dyspozycji tego, kto zna adres.
Dane klientówBez hasłaWaga krytycznaKlucz do twojej bazy, na widoku
Hasło otwierające całą bazę danych zostało wpisane w samą stronę i jest widoczne dla każdego odwiedzającego.
Pełny dostępOdsłonięty kluczWaga krytycznaPanel administratora niezamknięty
Ekran zniknął z menu, ale adres nadal się otwiera, a kto wejdzie, edytuje i kasuje, co chce.
Panel adminaBez logowaniaWaga wysoka
Cztery kroki, zero spotkań
Wklejasz adres swojej aplikacji i obserwujesz. Nie ma spotkania do umówienia ani oferty do zatwierdzenia.
- /01
Wklejasz adres
Adres twojej aplikacji, dokładnie taki, jaki wysyłasz klientom. I potwierdzasz, że jest twój. Bez tego nic nie rusza.
- /02
Szukamy wszędzie
Wszystkie strony i ekrany, które odpowiadają pod twoim adresem, łącznie z tymi, o których już zapomniałeś. Niczego nie musisz wypisywać.
- /03
Człowiek to weryfikuje
Fałszywe alarmy wyrzucamy. To, co zostaje, przychodzi z wagą, z tym, co ktoś mógłby z tym zrobić, i z dowodem, że to prawdziwe.
- /04
Naprawa przychodzi razem
Każdy problem przychodzi z gotowym tekstem. Wklejasz go z powrotem tam, gdzie zrobiłeś aplikację, uruchamiasz i koniec.
Nie musisz znać żadnej z tych nazw. Są tu, bo to publiczne standardy, których się trzymamy — te same, których używa prawdziwy audyt.
- OWASP ASVSLista kontrolna, której audyt używa, żeby stwierdzić, czy aplikacja jest bezpiecznaTo właśnie testujemy
- OWASP Top 10Dziesięć najczęstszych luk w aplikacji opublikowanej w internecieOd nich zaczynamy
- CVSS 3.1Wyliczenie, które mówi, jak groźny jest każdy problem, tak samo dla wszystkichOcena każdego znaleziska
- CWEŚwiatowy katalog, który każdemu rodzajowi luki nadaje nazwę i numerCytowany w raporcie
Pierwszy test jest za darmo
Pierwszy test jest darmowy i bez karty. Potem 59,90 zł miesięcznie albo 40 zł miesięcznie, jeśli płacisz raz w roku.
Miesięczny
Żeby testować dalej, kiedy dalej coś zmieniasz
59,90 złmiesięcznie
Pierwszy test za darmo. Potem pobierane co miesiąc, anulujesz kiedy chcesz.
ZacznijCo wchodzi w skład
- Patrzymy na całą twoją aplikację
- Każdy problem z oceną wagi
- Raport w PDF, zwykłym językiem, z tekstem naprawy
- Testujesz ponownie tyle razy, ile chcesz
- Sprawdzamy to, co naprawiłeś, w porównaniu z poprzednim testem
- Do 2 aplikacji na jednym koncie
Roczny
Żeby zapłacić raz i przestać o tym myśleć
40 złmiesięcznie
Pierwszy test za darmo. Potem 480 zł, pobierane raz w roku.
ZacznijCo wchodzi w skład
- Wszystko z planu miesięcznego
- 12 miesięcy w cenie 8
- Twoja cena nie zmienia się przez cały rok
- Jedno obciążenie w roku, bez niespodzianek co miesiąc
Czy kod napisany przez AI jest bezpieczny?
Działa, a to co innego niż być bezpiecznym. AI pisze to, o co poprosiłeś, a poprosiłeś o produkt: ekran rejestracji, panel, przycisk płatności. O zamek nikt nie prosi, bo nikt nie wie, że trzeba. Więc aplikacja prawie zawsze rodzi się jednocześnie działająca i niezamknięta. Nie ma nic złego w tym, że zrobiłeś ją z AI. Brakuje tylko kroku, o którego istnieniu nikt ci nie powiedział — i to jest ten krok, który robimy my.
Jak sprawdzić, czy moja strona jest bezpieczna?
Patrząc na nią z zewnątrz, tak jak spojrzałby obcy. Innej drogi nie ma: od środka wszystko wygląda dobrze, bo to ty to złożyłeś. Tutaj wklejasz adres swojej strony, szukamy wszystkiego, co pod nim odpowiada, i mówimy ci zwykłym językiem, co jest dziś otwarte. Jednej rzeczy ci nie powiemy: że twoja strona jest w 100% bezpieczna. Nikt nie może tego zagwarantować, a kto gwarantuje, ten właśnie sprzedaje. Co da się zrobić — i to sporo — to pokazać ci dokładnie, co jest otwarte teraz i jak to zamknąć.
Czym jest SecureDragon?
SecureDragon to usługa testowania bezpieczeństwa stron i aplikacji opublikowanych w internecie, zrobiona dla osób, które zbudowały swój produkt w narzędziach AI (Lovable, Base44, Bolt, Replit, v0, Claude) i nie mają zespołu bezpieczeństwa. Wklejasz adres swojej aplikacji, szukamy tego, co jest otwarte, człowiek weryfikuje każde znalezisko, a ty dostajesz raport w PDF z wagą każdego problemu i gotowym tekstem naprawy. Jedna uwaga, bo pomyłka zdarza się często: nie jesteśmy Secure Dragon LLC (securedragon.net), czyli firmą hostingową i VPS, która nie ma z nami nic wspólnego. Nasz adres to securedragon.ai.
Nie umiem programować. Dam radę tego użyć?
Dasz, i strona została zrobiona z myślą o tobie. Wklejasz adres swojej aplikacji i tyle. Każdy problem przychodzi napisany zwykłym językiem i mówi, co mógłby z nim zrobić ktoś o złych zamiarach. A obok jest gotowy tekst: wklejasz go w Lovable, Base44 albo Claude, uruchamiasz i naprawa się dzieje. Żeby to rozwiązać, nie musisz rozumieć, co się stało.
Moja aplikacja powstała w Lovable / Base44. Czy to coś zmienia?
Zmienia rodzaj problemu, który zwykle wychodzi, a nie sam test. Te narzędzia stawiają aplikację w sieci bardzo szybko, a w tyle zostaje prawie zawsze zamek: lista klientów, która została otwarta, panel, który nie pyta o hasło, klucz do bazy na widoku. To nie wada narzędzia. To że nikomu nie przychodzi do głowy poprosić o zamek, kiedy opisuje produkt. My testujemy opublikowaną aplikację, taką, jaką widzi obcy.
Czy to prawdziwy test, czy robot działający sam?
Robot jest w części od szukania, bo to on sprawia, że jest szybko i tanio. Ale weryfikują ludzie: nasz zespół ogląda wszystko, co robot znalazł, wyrzuca fałszywe alarmy i wysyła ci tylko to, co jest prawdziwym problemem. Jeśli kiedyś będziesz potrzebował dokumentu podpisanego przez certyfikowanego specjalistę, takiego, jakiego duża firma wymaga w umowie, powiemy ci to od razu, zamiast wciskać ci nasz raport jako taki dokument.
Położycie mi stronę?
Nie. Poruszamy się w tempie ciekawskiego odwiedzającego, a nie ataku, i to ty wybierasz godzinę. Twoi klienci niczego nie zauważą.
Czy to legalne? Włamiecie się do mojej aplikacji?
Patrzymy z zewnątrz, tak jak zrobiłby to każdy odwiedzający, i dopiero po tym, jak potwierdzisz, że aplikacja jest twoja. Niczego nie ruszamy, niczego nie kasujemy i nie używamy niczego, co znajdziemy. To to samo, co sprawdzić, czy drzwi twojego sklepu są zamknięte, bez wchodzenia do środka.
Co zapisujecie z mojej aplikacji?
Adres, który wysłałeś, to, co znaleźliśmy, i raporty — wszystko przypisane do twojego konta. Nic nie jest z nikim dzielone, a ty kasujesz to, kiedy chcesz.
Dlaczego nie zatrudnić freelancera?
Freelancer znika po oddaniu roboty. Tu stoi za tym cały zespół: ten, kto szuka, ten, kto weryfikuje, ten, kto pisze raport, i ten, kto sprawdza ponownie po twojej naprawie. Za ułamek tego, co kosztuje tydzień konsultingu.